Sługa Boży o. Flawian Mankin OFMCap

Sługa Boży o. Flawian Mankin OFMCap

Urodził się dnia 11 listopada 1914 roku w General Nikolaewo. Na chrzcie otrzymał imię Józef. Pochodził z głęboko wierzącej ośmiodzietnej rodziny. Od dzieciństwa czuł powołanie do kapłaństwa. W 1927 roku razem z trzema innymi kandydatami wyjechał do Włoch, gdzie został przyjęty do franciszkańskiego niższego seminarium w południowym Tyrolu. W wieku siedemnastu lat, dnia 28 sierpnia 1931 roku, rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów w Chiusa. Następnie kontynuował formację zakonną oraz studiował filozofię i teologię w klasztorach: Vipiteno, Merano, Brunico, Bressanone i Bolzano. Śluby wieczyste złożył dnia 12 listopada 1935 roku, a następnie, dnia 17 grudnia 1938 roku, przyjął święcenia prezbiteratu w katedrze w Trydencie. W 1939 roku wrócił do Bułgarii, gdzie podjął obowiązki duszpasterskie w General Nikolaewo, w Płowdiw, a następnie w Sekirowo. Opiekował się ministrantami i młodzieżą, organizował chóry parafialne. Odznaczał się pogodą ducha, ofiarnością i bezpośredniością. Był uzdolniony muzycznie, grał m.in. na organach. W swoich kazaniach mówił o miłości do Kościoła i ojczyzny, a także o sprawiedliwości społecznej. Widząc zachodzące zmiany polityczne, prorokował, że „obecne czasy będą gorsze niż prześladowania u początków Kościoła”. Ojciec Flawian jest pierwszym i najmłodszym, żył zaledwie 30 lat, spośród duchowieństwa męczennikiem reżimu komunistycznego w Bułgarii.

Dnia 20 października 1944 roku, po porannej Mszy świętej, w czasie spotkania z przedstawicielami chóru parafialnego, na polecenie władz komunistycznych został siłą uprowadzony, okrutnie torturowany na posterunku policji, a następnie bestialsko zabity w nocy z 20 na 21 października 1944 roku. Zginął wraz z dwoma parafianami: Geno Burowem, który stanął w jego obronie i Rafaelem Peewem dobrodziejem parafii, śpiewającym w jego chórze. Władze komunistyczne nie pozwoliły rodzinom męczenników na zabranie ich ciał z miejsca kaźni i na ich pogrzebanie. Zostały one, według naocznych świadków, rozczłonkowane i wrzucone do rzeki Striama. Według nowego systemu wrogom państwa nie należał się grób ani jakakolwiek pamięć.