Sługa Boży o. Fortunat Bakalski OFMCap
Urodził się dnia 6 sierpnia 1916 w Duwanli. Na chrzcie otrzymał imię Piotr. Świadectwo życia kapucynów pracujących w jego miejscowości przyczyniło się do tego, że w 1927 roku jako jedenastolatek rozpoczął edukację we franciszkańskim niższym seminarium w Południowym Tyrolu, razem z Józefem Mankinem – późniejszym o. Flawianem. Odznaczał się pilnością i pobożnością oraz zdolnościami intelektualnymi. Dnia 9 sierpnia 1931 wstąpił do kapucyńskiego nowicjatu w Chiusa, dnia 6 sierpnia 1937 roku w trakcie studiów filozoficzno-teologicznych w Bressanone złożył śluby wieczyste, a dnia 18 czerwca 1939 roku przyjął święcenia kapłańskie w katedrze w Płowdiw. W latach 1939-1942 podjął studia w Papieskim Instytucie Wschodnim w Rzymie, które ukończył z tytułem doktora. Przez rok uczył języka łacińskiego i włoskiego uczniów niższego seminarium w Salerno, które przed laty sam ukończył, by następnie powrócić na stałe do Bułgarii.
Przybył do Sofii, gdzie pełnił wiele obowiązków we wspólnocie kapucynów, a także apostolskich wśród katolików w stolicy. Był katechetą, gwardianem i proboszczem parafii pw. „Św. Józefa”. W latach 1947-49 pełnił obowiązki redaktora gazety „Istina” („Prawda”), a także dyrektora wydawnictwa „Dobyr peczat”. Działalność tę zakończył wraz z nasileniem represji władz komunistycznych na Kościół. Wprowadzone nowe prawo wyznaniowe zakazywało m.in. prowadzenia katechezy dla dzieci i młodzieży, a także wymagało, by w każdym numerze prowadzonego przez niego tygodnika publikowane były artykuły wychwalające rząd komunistyczny, partię i zmiany ustrojowe. Wskutek tych nacisków redakcja zaprzestała wydawania gazety. Ojciec Fortunat został aresztowany dnia 8 lipca 1952 roku w związku z organizowanym przez władze pokazowym procesem przeciwko Kościołowi katolickiemu. Świadkowie potwierdzają, że wychodząc z sofijskiego klasztoru pod policyjną eskortą, śpiewał hymn „Ciebie, Boga, wysławiamy.” Przewieziony do sofijskiego więzienia, bestialsko torturowany podczas wielogodzinnych przesłuchań, głodny i wyczerpany, umarł w nocy z 1 na 2 sierpnia 1952 roku. Obwiniony został o szpiegostwo na rzecz Watykanu i innych „złowrogich państw kapitalistycznych”, niestety nie doczekał procesu sądowego, który rozpoczął się pod koniec września. Jego ciało nigdy nie zostało odnalezione. Władze wskazały, że przyczyną zgonu było ciężkie zapalenie płuc.
